5 minut czytania

Ten jeden hormon może zniweczyć twoje plany na odchudzanie

Ile razy po szybkiej diecie cud kilogramy wróciły jeszcze szybciej, niż je straciłaś? Ile razy na diecie czułaś się źle, słabo i bez energii? Ile razy usłyszałaś o super skutecznej diecie, dzięki której Twoja koleżanka osiągnęła spektakularne efekty, a Twoja waga na tej samej diecie ani drgnęła? Powód? Większość ekspresowych diet działa wbrew naszej naturze, przez co bardzo rzadko przynoszą trwałe i widoczne efekty. 

Dziś zastanowimy się nad tym, dlaczego popularne diety tak często nie działają. Ten tekst kierujemy głównie do kobiet, ale i mężczyźni mogą wynieść z niego całkiem sporo dla siebie. 

Uwaga, mamy kryzys! Czyli kortyzol w akcji

Sztywne reguły nas stresują. Jeśli Twoja nowa dieta sprawia, że czujesz się spięta, głodna i rozdrażniona, niemal każdego dnia odczuwasz silny stres. W sytuacjach stresowych w górę szybuje poziom kortyzolu, a wraz z nim – poziom insuliny.

Kortyzol potrafi nieźle namieszać w gospodarce cukrowo-insulinowej. Kiedy ten hormon dostaje się do krwiobiegu, organizm otrzymuje sygnał: uwaga, mamy kryzys! A skoro kryzys, to trzeba spowolnić trawienie, zatrzymać spalanie tłuszczu i podnieść pozom glukozy. Wszystko po to, by móc w pełni sił zmierzyć się ze stresującą sytuacją. 

Stresory mogą być różne. To może być ciągły głód, nerwy wynikające z konieczności spędzenia zbyt dużo czasu przy przygotowywaniu posiłków, frustracja spowodowana monotonią czy zbyt intensywny trening. Do tego dochodzi codzienny stres, którego nie unikniemy, a w naszym organizmie wytwarza się prawdziwy kortyzolowy koktajl. 

Regularne skoki kortyzolu sprawiają, że Twoje odchudzanie jest znacznie trudniejsze. Jeśli jesteś w ciągłym stresie, nie zdołasz zadbać o swoje zdrowie w 100%

Chcesz wesprzeć swoje odchudzanie i zredukować stres? Sprawdź nasz imbirowy SHOT LUV balans >>

Nie tylko kortyzol. Jest więcej powodów, dla których Twoje diety nie działały

Kortyzol potrafi namieszać w Twoim odchudzaniu, a na jego poziom wpływa wiele czynników. Co jeszcze przeszkadzało Ci w osiągnięciu wymarzonej sylwetki?

Restrykcyjne liczenie kalorii

Jeśli masz za sobą różne diety odchudzające, z pewnością masz i tą: im mniej będziesz jeść i więcej ćwiczyć, tym efekty będą szybsze i lepsze. W teorii – ma to sens. W praktyce taka dieta daje bardzo małe szanse na osiągnięcie trwałych wyników. 

Dlaczego? Chodzi o poziom bazowy Twojego metabolizmu, czyli taki, w którym Twój organizm utrzymuje aktualną wagę. To nie geny decydują o tym, ile możesz zjeść, by nie przytyć. Poziom bazowy w dużej mierze zależy od tego, czego nauczymy nasz organizm. Jeśli mało jesz i dużo ćwiczysz, poziom bazowy Twojego metabolizmu będzie niski. Dalszą ścieżkę łatwo sobie wyobrazić – kiedy tylko wracasz do nieco wyższego spożycia kalorii i zaczynasz ćwiczyć mniej i przybierasz na wadze znacznie szybciej, niż byś się tego spodziewała. 

Długotrwałe ograniczanie przyjmowanych kalorii doprowadzi do tego, że nie będziesz mogła przestać myśleć o jedzeniu. A stąd już całkiem niedaleko do rzucenia się na pizzę XXL, kiedy tylko będziesz miała okazję. 

kobieta je sałatkę

Uniwersalne diety

Znasz takie powiedzenie, że jak coś jest do wszystkiego, to jest do niczego? Bardzo dużo w tym prawdy! Również w kontekście diet. Nie ma jednej stosowanej długoterminowo diety, która byłaby odpowiednia dla wszystkich kobiet. Kobiety mogą osiągnąć najlepsze efekty, dostosowując spożywane pokarmy do wahań hormonów. Przykładowo – w fazie, kiedy estrogeny osiągają najwyższy poziom, dobrze jest ograniczyć węglowodany, ale już kiedy rośnie stężenie progesteronu, tych węglowodanów w diecie powinno być trochę więcej. 

Chcesz poczytać o tym, jak dostosować dietę do cyklu? Pisaliśmy o tym: Kobieto, starasz się, a nie chudniesz? Zwróć uwagę na tę jedną rzecz

Niskotłuszczowe produkty

Popularne diety często opierają się na niskotłuszczowych produktach. Ograniczenie tłuszczu ma nam pomóc utrzymać smukłą sylwetkę i zachować dobre zdrowie. Producenci żywności idąc za tym nurtem, wprowadzili do swojej oferty niskotłuszczowe odpowiedniki klasycznych produktów. Pojawił się jednak problem. Brak tłuszczu = brak smaku. W końcu to właśnie tłuszcz jest jego nośnikiem. Producenci zaczęli więc zastępować tłuszcz cukrem i sztucznymi dodatkami, które… mogą sprawić, że szybko zaczynamy tyć. 

Najnowsze badania wskazują na to, że częste spożywanie tego rodzaju przetworzonych produktów może prowadzić nawet do insulinooporności, która jest prawdziwą plagą naszych czasów. 

Toksyny

Toksyny atakują nasz organizm ze wszystkich stron. Znajdują się w wodzie, środkach czystości, kosmetykach, ubraniach i w posiłkach. A kiedy organizm jest zalewany toksycznymi substancjami, zaczyna magazynować je w postaci tłuszczu – po to, by nie uszkodziły naszych narządów. Genialne, prawda?

To właśnie toksyny często sprawiają, że nie możemy schudnąć. Obesogeny, czyli substancje powodujące tycie to m.in. dobrze nam znany glutaminian monosodowy czy izolaty białka sojowego, tak często stosowane w różnego rodzaju dietach. 

Jak więc dobrać dietę, która będzie skuteczna? Po pierwsze – unikaj skoków kortyzolu. Po drugie, dopasuj dietę do swojego cyklu hormonalnego. Po trzecie – jedz różnorodnie i zdrowo. Po czwarte – oczyść swój organizm. Jak to zrobić? Jednym ze sposobów może być nasza kuracja KETO LUV, która jest w 100% naturalna i pozwoli Ci bezpiecznie oczyścić organizm oraz zrobić pierwszy krok do zdrowszego trybu życia. 

 

Źródło: Postny reset dla kobiet, dr Mindy Pelz