9 minut czytania

Bądź jak kameleon. Elastyczność metaboliczna, czyli klucz do zdrowego stylu życia

Co może być elastyczne? Na przykład czas pracy. Albo Twoje ciało po regularnej praktyce jogi. Guma w dresach i… no właśnie – metabolizm! Metabolizm, czyli przemiana materii, to proces, który zachodzi w organizmie każdego z nas. Ale u każdego może on przebiegać nieco inaczej i działać na nieco innych zasadach. Dziś trochę o tym, dlaczego najprawdopodobniej Twój prapradziadek miał imponującą elastyczność metaboliczną i dlaczego Ty również powinieneś o nią zadbać. 

Kiedy ostatnio czułeś głód?

Wielu z nas, być może i Ty, żyje jak pączki w maśle. Do woli najadamy się do syta, pod korek i…  „no, jeszcze może tylko serniczka”. Pod ręką zawsze mamy przekąski, które wpadają do brzucha jeszcze zanim ten zdąży zasygnalizować, że może pora coś zjeść. 

Kiedy ostatnio poczułeś lub poczułaś, że, jak babcia mawia, kiszki grają Ci marsza? Ale tak solidnie, żeby usłyszał też ten facet, który siedzi obok Ciebie w tramwaju, zapatrzony w swój telefon.

Dawno? No właśnie. Współczesny sposób odżywiania sprawia, że za rzadko dopuszczamy do uczucia głodu i zbyt często zagłuszamy go kolejną porcją węglowodanów. I właśnie w ten sposób rujnujemy swoją elastyczność metaboliczną. Być może zapytasz – no dobra, ale co z tego? Po co mi ta elastyczność, skoro ta słodka bułeczka jest taka pyszna i chcę ją zjeść teraz, natychmiast? Już odpowiadamy.

Wpływ elastyczności metabolicznej na zdrowie, czyli dlaczego warto o nią zawalczyć?

Dzięki wypracowanej elastyczności metabolicznej efektywniej korzystamy z zapasów zgromadzonej tkanki tłuszczowej, ponieważ organizm ma do niej znacznie łatwiejszy dostęp. Ma to ogromne znaczenie w procesie odchudzania oraz kształtowania sylwetki. 

Dobrze wypracowana elastyczność metaboliczna sprawia, że dosłownie uwalniamy się od uzależnienia od jedzenia i od słodyczy czy słonych przekąsek. Jemy wtedy, kiedy chcemy i potrzebujemy, a nie wtedy, kiedy podpowiada nam to uzależniony od węglowodanów mózg. Elastyczność metaboliczna sprawia również, że lepiej znosimy wysiłek psychiczny i fizyczny oraz utrzymujemy energię i koncentrację na stałym, optymalnym poziomie. 

Sprawne przełączenia się pomiędzy dwoma źródłami energii może ustrzec nas przed chorobami metabolicznymi – łagodzi insulinooporność, chroni przed rozwojem cukrzycy typu 2 oraz otyłości. 

Co to jest elastyczność metaboliczna?

O co cały ten szum? Elastyczność metaboliczna to zdolność organizmu do przełączania się między dwoma różnymi źródłami energii – glukozą oraz tłuszczami. To umiejętność  szybkiego dostosowywania się do różnych warunków – zupełnie tak, jak robi to kameleon. 

Kiedy jesz swoją słodką bułeczkę i popijasz ją karmelową, mleczną kawą, Twój organizm szybko, łatwo i bez żadnego wysiłku czerpie energię z glukozy. 

Zabawa zaczyna się, kiedy przestajesz dostarczać do organizmu węglowodany. To właśnie wtedy zaczyna on czerpać energię z nagromadzonego glikogenu. Kiedy ten się wyczerpuje (zwykle po 12 – 36 godzinach), organizm dostosowuje się do sytuacji i zaczyna pobierać energię głównie z kwasów tłuszczowych, a konkretniej, z ketonów.

W ten sposób wchodzisz w stan ketozy. Kiedy po jakimś czasie znów dostarczysz do organizmu glukozę, Twoje komórki zaczną czerpać energię właśnie z niej. I przy okazji uzupełniać utracony zapas glikogenu. Elastyczność metaboliczna to właśnie sprawne przełączanie się między tymi dwoma różnymi źródłami energii. 

Dlaczego dziś trudniej ją osiągnąć?

Dawniej, kiedy ludzie żyli zgodnie z rytmem z rytmem dobowym i sezonowym, ich elastyczność metaboliczna kształtowała się naturalnie. Były okresy obfitości, ale też takie, w których posiłki były znacznie skromniejsze i rzadsze. Latem ludzie ciężko pracowali fizycznie w polu, by zimą dostosować się do przyrody – skoro ona zwalniała, zwalniali również oni.

Dziś markety otwarte są całodobowo, a my w nosie mamy to, że dni są krótsze. Zapalamy światło, włączamy komputer lub telewizor i zamiast położyć się wcześniej, do późna siedzimy przed ekranem. A jak siedzimy to – a jakże! Jemy. Bo wypełniona po brzegi lodówka jest na wyciągnięcie ręki. 

Czy jesteś elastyczny metabolicznie? Test

Po czym poznać, czy Twoja elastyczność metaboliczna działa lub nie działa, jak należy? Odpowiedz na 8 prostych pytań. Jeśli na 5 odpowiesz twierdząco, jest niemal pewne, że nie jesteś elastyczny metabolicznie. 

  1. Trudno Ci powstrzymać się od podjadania między posiłkami?
  2. Po posiłku czujesz się ciężko i masz ochotę na drzemkę?
  3. Po posiłku szybko znowu odczuwasz głód?
  4. Nie dasz rady zrobić intensywnego treningu na czczo – szybko zaczynasz mieć zawroty głowy i jest Ci słabo?
  5. Trudno Ci utrzymać skupienie oraz koncentrację i często potrzebujesz pobudzenia w postaci kawy czy napojów energetyzujących?
  6. Masz trudności w utrzymaniu i zmiany wagi?
  7. Trudno Ci dostosować się do zmiany diety?
  8. Masz problemy z regulacją poziomu cukru we krwi?

Co wpływa na elastyczność metaboliczną?

Wniosek nasuwa się sam – do wypracowania elastyczności metabolicznej ważna jest odpowiednia dieta oraz kontrola ilości i struktury posiłków. Utraconą elastyczność metaboliczną możemy poprawić, stosując posty przerywane lub cyklicznie wchodząc w ketozę – np. stosując kurację Keto LUV. To właśnie ograniczona podaż węglowodanów sprawia, że organizm może wykorzystać zapasy glikogenu i przejść na proces pobierania energii głównie z tłuszczu. Stosując dietę niskowęglowodanową lub rotacyjne posty ketogeniczne, uczysz swój organizm, co i jak robić, kiedy podaż glukozy zostanie ograniczona. 

Ale to nie wszystko. Na elastyczność metaboliczną wpływa też wysyłek fizyczny, który może łagodzić insulinooporność i zwiększać produkcję cennych mitochondriów odpowiedzialnych za produkcję energii w organizmie. 

No to do dzieła! Jak poprawić elastyczność metaboliczną?

Każde kolejne zdanie utwierdza Cię przekonaniu, że Twoja elastyczność metaboliczna właściwie nie istnieje? Dobra wiadomość jest taka, że skoro swoimi nawykami zepsułeś/zepsułaś swój metabolizm, możesz go też naprawić. Jak to zrobić?

Cyklicznie stosuj kurację Keto LUV

Kluczem do wypracowania elastyczności metabolicznej jest cykliczne przechodzenie w stan ketozy, dzięki któremu Twój organizm nauczy się, jak przełączać pobieranie energii z jednego źródła na drugie.

Jak wejść w stan ketozy? Jeśli szukasz prostego, skutecznego, szybkiego i bezpiecznego dla zdrowia rozwiązania, które przy okazji oczyści Twój organizm i wesprze metabolizm. wypróbuj protokół VLCKD, czyli bardzo niskokaloryczną dietę ketogeniczną. To właśnie na nim oparta jest nasza kuracja Keto LUV, która trwa 6 dni i jest formą postu, ale takiego, w którym mimo bardzo niskiej podaży kalorii dostarczasz do organizmu wszystkie niezbędne kuracje odżywcze. Dla tych, którzy chcą zacząć nieco łagodniej, mamy również 2-dniowe kuracje BOOST, które można stosować krócej, a częściej.

Jeśli na co dzień w Twojej diecie przeważają węglowodany, pierwsze przejście w stan ketozy na Keto LUV będzie dla organizmu czymś zupełnie nowym i cóż… być może niekomfortowym. Zdarza się, że dla niektórych osób przełączenie się na pobieranie energii z ketonów wiąże się z kiepskim samopoczuciem, bólami mięśni i głowy czy nudnościami. Stan ten nazywamy też grypą ketonową. Ale są też dobre wieści! Im dłużej ćwiczysz przechodzenie na ketozę i wracanie do węglowodanów, tym przełączanie się między tymi dwoma źródłami energii przychodzi szybciej, łatwiej i bez skutków ubocznych. 

I to właśnie takim momencie – uwaga, werble –  you got it! Twoja elastyczność metaboliczna wchodzi na wysoki poziom i ma się naprawdę świetnie. 

Właśnie dlatego tak ważne jest nie jednorazowe, a cykliczne stosowanie postów ketogenicznych. Już jednorazowa kuracja przynosi świetne efekty, ale to właśnie powtarzanie cyklu pozwala osiągnąć rezultaty, które będą SPEKTAKULARNE. 

Zobacz też: Czy 800 kcal dziennie wystarczy? O tym, jak ważna jest struktura kuracji niskokalorycznych

Jedz zdrowo, planuj swoje posiłki i dbaj o aktywność fizyczną

Cykliczne przechodzenie w stan ketozy sprawi, że codziennie utrzymanie zdrowej, czystej diety, stanie się po prostu łatwiejsze i bardziej naturalne. Nie zmarnuj tego potencjału! Rozpoczęcie walki o elastyczność metaboliczną to dobry moment, by przestać zapychać się byle czym, zacząć planować swoje posiłki i jeść odżywczo oraz zdrowo. No i pysznie oczywiście! Dobre jedzenie to ogromna przyjemność, z której nie warto rezygnować.

Jeśli masz siedzącą pracę, a popołudniami głównie leżysz na kanapie, znacznie trudniej będzie Ci zbudować elastyczność metaboliczną, nawet jeśli cyklicznie będziesz wchodzić w stan ketozy. Ruch jest bardzo ważny!

Wyluzuj i śpij dobrze!

Co wybierasz częściej – jeszcze jeden odcinek serialu na Netfliksie czy dodatkową godzinę snu? Jeśli to pierwsze, możesz w znaczący sposób blokować rozwój swojej elastyczności metabolicznej. Niewystarczająca ilość snu zmniejsza tolerancję organizmu na glukozę oraz źle wpływa na gospodarkę  hormonalną i metabolizm. Jeśli chcesz poprawić elastyczność metaboliczną, koniecznie zadbaj o zdrowy sen.

Zły wpływ będzie miał też przewlekły stres, który może blokować proces pobierania energii z magazynowanego tłuszczu. Zastanów się, jakie sytuacje są dla Ciebie najbardziej stresogenne i spróbuj nad nimi popracować. 

Pojęcie elastyczności metabolicznej pojawiło się stosunkowo niedawno, ale sam proces odbywa się w organizmach ludzkich od wieków. Twój prapradziadek wypracowywał swoją elastyczność metaboliczną zupełnie nieświadomie. A Ty? Ty masz tę przewagę, że znasz nie tylko nową nazwę, ale też przebieg procesu. I możesz podjąć decyzję całkowicie świadomie. Zawalczyć o poprawę elastyczności metabolicznej czy zostać przy starym węglowodanowym trybie życia? Hm?